Kiedy moja praca grzecznie sobie czekała na obfotografowanie niedaleko nas pękły wały i nas zalało.
Przymusowy wyjazd (czyt. ewakuacja) dobiegł końca. W mieście Kraka życie powoli wraca do normalności. Tymczasem tysiące osób w Polsce w dalszym ciągu zmaga się z powodzią. W mgnieniu oka tracą dobytek całego życia... Nawet nie próbuję sobie wyobrażać tego co czują. Nie zapominajmy o nich w momencie kiedy woda opadnie, bo tak naprawdę dopiero wtedy będą potrzebowali ogromnej pomocy.
Wracając do przybornika to prezentuje się tak.
Wszystkich czytających i piszących pozdrawiam serdecznie i słonecznie!
Świetny przybornik. Ja mam ochotę zrobić sobie taki segregator stojący na papiery do scrapbookingu, ale nie mam weny i tyle "sił" by usiedzieć tak długo na twardym krześle ;o)))
OdpowiedzUsuńP.S. Zalało Was w Krakowie?
Buźka
Niestety zalało nas w Krakowie. Na szczęście sytuacja już opanowana.
OdpowiedzUsuńTeż mam ochotę zrobić ten segregator. Obecnie jestem na etapie obmyślania jak ma wyglądać :)