Jak we wczorajszym poście wspomniałam zdjęcia niestety nie oddają rzeczywistych kolorów moich prac. Tak więc postanowiłam coś i z tym zrobić. W kąt poszedł cyfrowy pstrykacz i musiałam się przeprosić z lustrzanką.
Powolutku przyzwyczajamy się do siebie na wzajem :) Mam ogromną nadzieję, że wraz z postępem w scrapowaniu również i moje zdjęcia będą coraz lepsze :)
A tak wygląda moja puszka na skarby.







Miłego weekendu!
Bardzo ładna puszeczka,na kilka moich skarbów w sam raz :)Dziękuję za komentarze i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŁadna, ale moje skarby by sie tam nie zmieściły ;o)))
OdpowiedzUsuń